remont dachu

Remont dachu w firmie i rekrutacja pracowników

Ten artykuł znajduje się w kategorii:

Jestem na facebooku:

skomentuj:

udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Problemy szefa ekipy remontowej

Ostatnio mieliśmy mały remont w firmie. Ekipa od dachu okazała się bardzo zabawna, a jej szef chyba nieco pechowy jeśli chodzi o dobór pracowników.

We dwójkę remontowali dach, pracownik podobno solidny, już kilka miesięcy pracuje, nie pije szczególnie dużo, nie spóźnia się szczególnie za bardzo, prace wykonuje jak powinien.
W tych czasach taki pracownik to podobno skarb. Na nowej robocie u nas szef zadowolony z pracownika, który domagał się nowych ubrań roboczych i butów.
Szef uległ naciskom i przychylił się do prośby. Kupił dobrej jakości rzeczy, wszyscy zadowoleni, szef od remontu dachu zażartował, że teraz to będzie dwa razy wydajniej pracował. Trzy dni później gdy pracownik od dachu się nie pojawił, pytamy się co się stało? Okazało się że już nie przyjdzie, bo nie spodobał się podobno jakiś żart szefa i odszedł, przy okazji z nowymi ciuchami.

Rekrutacja nowego pomocnika

Wtedy zaczęło się najciekawsze, czyli rekrutowanie nowego pracownika, mieliśmy okazję codziennie oglądać, jak wygląda, werbowanie pracownika na remont dachu. Po jakichś tam wstępnych rozmowach przyszedł najpierw jeden. Pracuje, nie dopytujemy się, wszystko wygląda ok. Nagle wpada do sklepu i rzuca: “gdzie mogę się odlać?” Pokazujemy toaletę, „śmiało można skorzystać”, wychodzi pyta jeszcze o jakąś wodę czy mam bo musi się napić.. No niestety nie miałem wody dla Pana, bezpośredni był..

Dwa dni później przychodzi następny, ten chyba najdłużej zagrzał miejsce. Cichy spokojny, nie spieszno mu było nigdzie, sytuację idealnie oddaje motto “pracę trzeba wykonać nie szybko a dobrze”. Wszystko wyglądało na to że trafił się normalny gość, aż przyszedł moment gdy wchodzi do sklepu i pyta, gdzie jest WC bo musi skorzystać. Wskazaliśmy gdzie powinien się udać załatwić potrzeby. Wychodzi nieco szczęśliwszy i wypala: “no udało się kupkę zrobić”, patrzymy po sobie z wzrokiem “co to było?”, toaleta po użyciu wymagała solidnego odświeżenia. Przez kolejne dni pracy tego Pana wisiała już kartka WC nieczynne.

Ostatnie dni finiszu robót na dachu zrobiło się spokojniej, zapytaliśmy Pana czy udało się kogoś znaleźć, wyglądało na to że chwilowo, ale chyba nie zakończył jeszcze poszukiwań..

Podobną historię opowiadał jakiś rok temu inny pracodawca. W sezonie gdy jest znacznie więcej pracy, potrzeba też rąk do jej wykonania. Szukał wtedy kilku osób dodatkowo, jeden z potencjalnych pracowników popracował kilka dni, dostał nowe ciuchy robocze i buty. Po czym tego samego dnia szef firmy jedzie ulicą i widzi odchodzącego pracownika, jak idzie poboczem ulicy. Zapytał go co robi, gdzie idzie, czy coś się stało? Usłyszał tylko że “nie, ale praca jest dla niego za ciężka”.

Z relacji pracodawców zatrudniających na sezon, wynika że to jest częsta praktyka, pracują kilka dni i odchodzą, jest ogromna rotacja. Nie żebym winił pracownika, zawsze wina jest gdzieś pośrodku, może szef za mało płacił, za dużo wymagał, może pracownik się nie dogadywał, przyczyny są różne.

Od właścicieli firm szukających pracowników często słyszę, że ciężko trafić dobrego pracownika, bo wszyscy poukładani mają swoje firmy.

Z kolei od ludzi szukających pracy, którzy kupują u nas ciuchy robocze, słyszę że nie można się dogadać z szefem. Prawda jak zwykle leży pośrodku.

gaśnicowy

Mam na imię Maciej.
Opisuję tutaj bieżące wydarzenia, te związane z pracą i nie tylko.
Można tu znaleźć ciekawe miejsca w których bywam, historie klientów. Przybliżam nieco sekretów o pracy Pana gaśnicowego – jak często bywam nazywany.
Jestem także fanem zagadek, opowieści i książek.

Jeśli spodobała Ci się strona, będę wdzięczny jeśli polubisz na facebooku:

Każdy komentarz, pytanie jest dla mnie inspiracją do pisania nowych artykułów, oraz ich uzupełnienia, więc pisz śmiało! W komentarzu, mailem, na facebooku.

Najnowsze posty

Jeśli Ci się spodobało podziel się :)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Powiązane tematy

Chcesz zlecić przegląd gaśnic?
Najpierw przeczytaj koniecznie:

pole nie jest wymagane
pole nie jest wymagane
0 Komentarze
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze