Najlepsza jakość na pomorzu!
To nie tylko hasło, sprawdź nas,

721 815 708

Najlepsza jakość na pomorzu!
To nie tylko hasło, sprawdź nas.
tel. 721 815 708

Uwaga Żaby na drodze

Uwaga! Żaby na drodze!

Ten artykuł znajduje się w kategorii:

Jestem na facebooku:

skomentuj:

udostępnij:

Mamy wiosnę, a więc wszystko powoli budzi się do życia.

Jadąc na przeglądy w zeszłym tygodniu, przejeżdżałem przez nietypowe miejsce – mały mostek z płynącą rzeką pod spodem i mokradłami wokół, a wszystko otoczone pałkami wodnymi i innymi roślinami typowymi dla takich terenów. Droga do przejazdu raczej jednego auta, na uboczu miasta, rzadko uczęszczana, przez którą prowadzi dojazd do jedynie kilku obiektów.

Z oddali widzę że coś się porusza po drodze, ale bardzo leniwie, jakby sobie odpoczywało, z odległości jakichś 100m wyglądało to na żółwie – małe czarne, niemal stojące w miejscu.
No i hamuję żeby nie przejechać, chociaż nie było to łatwe, bo dwa małe obiekty ustawiły się akurat na szerokości kół. Podjeżdżam bliżej, a żółwie zamieniły się w żaby.

Kierownicą trochę w lewo, nie, tu się może nie udać ich ominąć, no to w prawo, tak w prawo będzie lepiej. Udało się ominąć, mimo że zaczęły się kręcić gdy zbliżałem się do nich.
Nie udało mi się tym razem zatrzymać, żeby przenieść je w bezpieczniejsze miejsce, jak w przypadku jeża, bo uznałem że miejsce jest tak mało uczęszczane, że nic im na tą chwilę nie grozi.

Dojechałem do klienta, załatwiłem co było do zrobienia i wracam. Żaby nie ruszyły się więcej niż kilkanaście centymetrów. Tym razem miałem chwilę czasu, wysiadłem, pstryknąłem im jeszcze pamiątkowe zdjęcie i zabrałem się do zasugerowania im innego miejsca odpoczynku. Myślałem, że zbliżenie się powinno wystarczyć, w końcu powinny się wystraszyć i dać susa w trawę, ale nic z tego. Żaba jakby jej nie nazwać: 2w1, podwójna, tylko patrzyła co tu się dzieje.

Zbliżam się coraz bardziej i bardziej, a tu nic, nie ryzykowałem, że podejdę na tyle blisko aby jeszcze na mnie skoczyła i wystawiła jęzor pokazując że nigdzie się nie wybiera. Kto wie co siedzi jej w głowie, a że mała? Wiele legend o nich krąży…

Pomogłem jej ostatecznie trącając patykiem w zielony kuperek, chociaż widać że nie miała zamiaru dalej się ruszać, to zrobiła parę susów i oddaliła się na tyle, że ponowne wejście na mostek w takim tempie jakim szła, powinno jej zająć przynajmniej miesiąc.

Od kilku lat już dzielę się swoją wiedzą, umieszczam porady, odpowiadam na Wasze wiadomości.
To wszystko zupełnie za darmo.
 Jeśli uważasz informacje na stronie za pomocne lub chcesz mnie wesprzeć, będę bardzo wdzięczny!
 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli Ci się spodobało podziel się :)

Facebook
Twitter

Powiązane tematy

Chcesz zlecić przegląd gaśnic?
Najpierw przeczytaj koniecznie:

pole nie jest wymagane
pole nie jest wymagane
0 Komentarze
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze